Historia 1

Imię: Marek Wojciechowski

W CCH od: Lipiec 2004
Obecne stanowisko: General Manager

Jak każdy młody człowiek po studiach szukałem właściwego miejsca dla siebie, gdzie czułbym się jak w domu i mógłby spełnić swoje marzenia. Młodość minęła mi szybko na nauce i na podróżowaniu po Świecie. Praca w Nowym Yorku i Chicago dala mi pewność ze Świat stoi otworem dla mnie i nie należy bać się wyzwań w życiu. Dlatego w 2004 roku podjąłem decyzję która zmieniła cale moje życie. Wyjazd do Anglii.

Dopiero teraz znając historie innych ludzi i rówieśników wiem ile szczęścia miałem że trafiłem do Camelot Castle Hotel.

Od tamtego pamiętnego dnia kiedy wszedłem do imponującego Zamku na skarpie rozpoczął się najpiękniejszy etap mojego życia. Wielkim bonusem na pewno jest pracować w tak ślicznym i spokojnym miejscu jak Tintagel w Kornwalii ale prawda jest taka że Camelot Castle Hotel nigdy nie byłby tak cudownym miejscem gdyby nie jego właściciele Pan John Mappin, Pani Irina Mappin i Pan Ted Stourton. Podczas moich podróży i życia w Polsce i w USA spotkałem wielu różnych ludzi ale nikt nigdy nie był tak dbający i dobroduszny jak Państwo Mappin. Od dnia kiedy zacząłem moją prace zawsze obdarzali mnie szacunkiem i zawsze służyli wielką pomocą. Potrzeby gości i personelu zawsze kładą na pierwszy plan i nie spoczywają dopóki nie wiedzą ze wszyscy są zadowoleni i dobrze sobie radzą.

Praca w Camelot Castle Hotel zacząłem jako general assistant ale dzięki ambicji i chęci brania nowych obowiązków udało mi się osiągnąć coś co może być uznane za nieprawdopodobne. Przyjechać z Polski zaraz po studiach i zostać managerem najbardziej magicznego hotelu w Anglii. Najwyraźniej jeśli się czegoś naprawdę chce i się ciężko na to pracuje to marzenia się spełniają.

Państwo Mappin zawsze cenili sobie nas Polków i to co mamy dobrego do zaoferowania i dzięki temu ten Hotel jest domem dla wielu z nas i na pewno dla wielu przyszłych rodaków.

Mogę powiedzieć ze cały personel na zamku to tak naprawdę jedna wielka rodzina. Większość z nas jest tutaj od wielu lat i nie ma znaczenia skąd pochodzisz. Liczy się że razem staramy się zbudować piękny Hotel w którym klienci będą czuć się jak w domu.

Mi osobiście sprawia straszną przyjemność to że każdego dnia oglądam zadowolone twarze naszych klientów, dla których Camelot Castle to drugi dom, do którego powracają już od wielu lat.

Nie wyobrażam sobie żyć i pracować gdzie indziej. Po prostu jestem tutaj zbyt szczęśliwy.

Z uszanowaniem
Marek Wojciechowski

 

English:

Name: Marek Wojciechowski

At CCH since: July 2004
The current position: General Manager

Like any young man after university I was looking for appropriate place for myself where he could feel at home and could fulfil my dreams. Youth quickly passed me on the school and travelling around the world. Working in New York and Chicago gave me confidence that World is open and that I should not be afraid to explore it.

So in 2004 I made decision that changed my whole life. Trip to England.

Only now, knowing the stories of other people and my peers I know how lucky I was to find Camelot Castle Hotel.

Since that fateful day when I came to the impressive castle sitting on the cliff, began the most beautiful phase of my life. A great bonus for sure is to work in such a lovely and peaceful place like Tintagel in Cornwall, but the truth is that the Camelot Castle Hotel never would be so wonderful place if not for it owners, Mr. John Mappin, Mrs. Irina Mappin and Mr. Ted Stourton. During my travels and life spent in Poland and USA, I met many different people but no one has ever been so caring and good-natured as Mr. and Mrs. Mappin. From the day when I started my work they have always respected me and always were there to help. The need of the guests and staff is always most important to them, and they do not rest until they know everyone is happy and doing well.

My work at Camelot Castle Hotel began as a general assistant but with my ambition and desire to take new responsibilities, I managed to achieve something that may be considered unachievable. To come from the Poland just after graduation and become the manager of the most magical hotel in England. Apparently, if you really want something and you work hard for, the dream will come true.

Mr. and Mrs. Mappin always valued the Polish employees, as they could see what good things we have to offer and thanks to that this hotel is home to many of us and certainly for many future compatriots.

I can tell that all the staff at the castle is really one big family. Most of us have been here for many years and it does not matter where you came from. What matters is that together we are trying to create a beautiful hotel where customers will feel at home.

I personally take great pleasure every day when I see happy faces of our customers for whom Camelot Castle is their second home, were they kept returning for many years now.

I cannot imagine to live and work elsewhere. I'm just too happy here.

Sincerely
Marek Wojciechowski